CZEPIEC (do gromady otaczającej Gospodarza) Myśli zbira GOSPODYNI O mój Boże, jakiś chory - GOSPODARZ Lżej, opadła z piersi zmora. - Słuchajcie - wytężcie słuch: był u mnie
Wyspiański, Wesele |
Teraz naraz się koło mnie zapaliło
i gorę - i piersi się palą;
zdaje mi się, że słyszę gdzieś górą,
jak skały się padają
i w otchłań z łoskotem się walą.
PAN MŁODY Będziesz sonet pisać czy oktawę? POETA Nie - przewiduję inszą tłumacz przysięgły warszawa zabawę; poczułem na szyi arkan- Polska to jest wielka rzecz: podłość odrzucić precz, wypisać świętą sprawę na tarczy, jako ideę, godło i orle skrzydła przyprawić, husarskie skrzydlate szelki założyć, a już wstanie któryś wielki, już wstanie jakiś polski święty: PAN MŁODY Zajmujące. POETA Ty tematem zajęty: PAN MŁODY Myślałżeś ty co więcej niż poemat? POETA Może ja to myślę goręcej i w tej chwili to jeszcze się pali - jeszcze - a jutro się zawali w gruz ten pożarny gmach. A! chciałbym wstąpić w to Piekło. Ach! PAN MŁODY Rozpalony. POETA Piekło żywe w tej chacie, w zaklętym dworze: Piekło gorze! PAN MŁODY A to coże?! SCENA 11 PAN MŁODY, HETMAN, CHÓR. CHÓR Hej, panie, panie Branecki nie żałuj grosika, nie żałuj, pocałuj się z nami, pocałuj, nie żałuj dukacika, nie żałuj dajże go nam z tej kieski! HETMAN Ha, szatańce, sztab moskieski, znajcie pana, bierzcie złoto, nie stoję ja pan o złoto; piekielna mnie dziś gospoda: hulaj dusza, z wami zgoda. CHÓR Hulaj dusza, z nami w zgodzie, potańcujemy w gospodzie; pocałuj się z nami, pocałuj, nie żałujta, hetmanie, kieski, braliśta pieniążek moskieski, hej, hetmanie, hetmanie Branecki! HETMAN Bierzcie złoto, pali złoto. CHÓR Pali pieniążek moskieski? HETMAN Piekielna mnie dziś gospoda: diabły moją piją krew; szarpają mi pierś, plecyska psy zjawiska, łby ogniska; szarpają, sięgają trzew! PAN MŁODY Wojewoda! Wojewoda! HETMAN Puszczajcie, litości! PAN MŁODY Jezu!! SCENA 12 PAN MŁODY, HETMAN. HETMAN Ha, przepadli kędyś diabli, ktoś się doli ulitował; rana jeno straszna boli - - puste żale, mnie nie szkoda, bo ja pan, piekielny pan, drwię z serdecznych ran. Setkę lat przez puszczę gnam, przez bór gonię, gęsty las, przez ugory, łąki, błoń - upałami bije skroń, młotami serce wali, ogień wnętrzności pali - - - Każ muzyce dla mnie grać, mnie na Piekło stać. Ja pan, ćwierć kraju mam w ręku; a jak kto po cichuteńku powie < powietrzem się zasilę: odetchnąłem piersią całą; bierz ty, ile złota zostało, patrz, oto niecki, diabli mi to kazali nieść; co noc tak świeżych nasypią, a sztabowi, czerńcy przeklęci, krzyczą za mną: panie Branecki, nie żałuj; - krew moją chlipią - - Masz! PAN MŁODY Hetmaniłeś ty, hetmanie, chocia byłeś łotr, i sam król był tobie kmotr; przewodziłeś, przewodziłeś, a my dzisiaj w psiej niewoli: nie hetmany, strzęp, łachmany, gruz; duszę ziębi mróz; ciebie ogień, ogień pali- przecz już nic nas nie ocali, ani król, ani ból, ani żale, ni płakanie, hej, hetmanie, hej hetmanie - - dzisiaj to mój dzień miłości. HETMAN Czepiłeś się chamskiej dziewki'?! Polska to wszystko hołota, tylko im złota; trza było do bękartów Carycy iść smalić cholewki: byłać ta we mnie cnota. Asan mi tu Polski nie żałuj, jesteś szlachcic, to się z nami pocałuj, jesteś wolny: PAN MŁODY Bierz cię diabli. HETMAN Gębuj, widzęś nie przy szabli. SCENA 13 PAN MŁODY, HETMAN, CHÓR. HETMAN ścigają psy, kąsają psy CHÓR Przeklęty ty, przeklęty ty. HETMAN Sursum corda, serce żreją - serce mi wyjmują z trzew. CHÓR Zaprzedałeś kraj, ty lew; złotem pysk ci zaleją! Złoty pan, weselny pan, pójdźże w tan, pójdźże w tan! HETMAN Złoto pali, złoto war; sursum corda, wiwat Car! CHÓR Lejcie mu do pyska żar, sięgajcie mu dłońmi trzew HETMAN Piją krew, żłopają krew, cielsko drą po kawale! CHÓR Złoty pan, weselny pan, pójdźże w tan, dalej w tan: na Weselu hula śmierć, garniec pereł, złota ćwierć, zaprzedałeś Czortu kraj. HETMAN Żłopią krew Czarty Moskale, sursum corda, wiwat Car! CHÓR Huś ha, huś - haj go, haj! Pójdźże w tan, dalej w tan! Złoty pan! weselny pan! SCENA 14 PAN MŁODY, DZIAD. Wyspiański, Wesele tłumacz przysięgły warszawa fragment 620 |
| 2008-11-11 16:25:47 |