DZIAD Hań kreślicie krzyż daremno! Na czołach, jakby znaczone, plamy czarne i plamy czerwone. Dopust Boski - i rzeź dopust.

Wyspiański, Wesele

DZIENNIKARZ I czemuż pani się gniewa? ZOSIA Że pan jak Lohengrin śpiewa nade mną jak nad łabędziem, że my d1a siebie nie będziem, i po cóż tyle śpiewności? DZIENNIKARZ Oto tak, tak z rozlewności
tłumacz przysięgły warszawa towarzyskiej. SCENA 3 RADCZYNI, HANECZKA, ZOSIA. HANECZKA Ach, cioteczko, ciotusieńko! RADCZYNI Co, serdeńko? HANECZKA Tamci tańczą, my stoimy; chcemy tańczyć także i my. RADCZYNI Może któryś z panów zechce? ZOSIA Z nikim z panów tańczyć nie chcę. RADCZYNI Potańcujcie trochę same. ZOSIA My byśmy chciały z drużbami, z tymi, co pawimi piórami zamiatają pułap izby. RADCZYNI Poszłybyście tam do ciżby? HANECZKA To tak miło, miło w ścisku. RADCZYNI Oni się tam gniotą, tłoczą i ni stąd, ni zowąd naraz trzask, prask, biją się po pysku; to nie dla was. ZOSIA My wrócimy zaraz. RADCZYNI Cóżeś ty dziś tak wesoła? Odgarnij se włosy z czoła. ZOSIA Raz dokoła, raz dokoła! HANECZKA Ciotusieńka zła okropnie, zła okrutnie - a przelotnie - zaraz buzię pocałuję. RADCZYNI Hanka zawsze swego dopnie. Niech się panna wytańcuje. SCENA 4 RADCZYNI, KLIMINA. KLIMINA Pochwalony, dobry wieczór państwu. RADCZYNI Pochwalony - gospodyni.: KLIMINA Tu wsiosko od maleńkości, Klimina, po wójcie wdowa. RADCZYNI jestem z Krakowa. KLIMINA Macie syna.
Wyspiański, Wesele tłumacz przysięgły warszawa fragment 60

2008-11-11 16:25:47