GOSPODARZ Toś ty przywodził starego, tego pana w delii, w pąsach? STASZEK Kiela tego, tela tego, złote iskry miał na wąsach, a ta delijo pąsowa, to jak ogień, jak płomieniec, a

Wyspiański, Wesele



PAN MŁODY
Więc satelita?

ŻYD
Jakie tylko książki są, to czyta,
a i ciasto gniecie wałkiem,
była w Wiedniu na operze,
w domu sama sobie pierze -
no, zna cały Przybyszewski,
a włosy nosi w półkole,
jak włoscy w obrazach anieli
ala. PAN MŁODY A la Botticelli. ŻYD Żeby pan był przecie kiedy chciał z nią gadać - ? PAN MŁODY Chciałem, chciałem. Raz byłem, to nie zastałem. ŻYD Ona lubi te poety; ona nawet chłopy lubi; ona chłopom kredyt daje, to mi się aż serce kraje, bo to rzecz drażniąca wielce i nieraz jestem w rozterce: tu interes - a tu serce.- Po co się pan z chłopką żeni?
tłumacz przysięgły warszawa Są panny inteligentne. PAN MŁODY One mnie się wydają przeciętne. Kocham te z Botticellego, lecz nie chcę zapychać niemi każdej piędzi naszej ziemi. SCENA 18 PAN MŁODY, ŻYD, RACHEL RACHEL Ach, bon soir. ŻYD Moja córka.

RACHEL
Jedna mnie tu zwiodła chmurka,
jedna mgła, opary nocy;
ta chałupa rozświecona,
z daleka, jak arka w powodzi
błoto naokoło, potopy,
hukają pijane chłopy;
ta chałupa rozświecona,
grająca muzyką w noc ciemną,
wydała mi się arcyprzyjemą,
jako arka, na kształt czarów łodzi,
i przyszłam - - tate pozwoli.? ŻYD No, niech sobie Rachel poswywoli. No, pan się mną Żydem brzydzi, a ją to pan musi uszanować; ona się ojca nie wstydzi. PAN MŁODY Przyszła pani z nami potańcować; jeśli pani szuka parki, przygarniemy ją w noc ciemną. Tam są tańce - tam są grajki, a tu zastaw gospodarski.

SCENA 19
PAN MŁODY, RACHEL

RACHEL
Ensemble jak z feerii, z bajki,
ach, ta chata rozśpiewana,
jakby w niej słowiki dźwięczą,
i te stroje ukąpane tęczą,

PAN MŁODY
Ma pani słuszność, ćmy brzęczą
najwięcej wokoło świec;
gdzie błyska, muszą się zbiec. RACHEL Zlatują się w dobrej wierze, na oślep, serdecznie, szczerze; nie domyślają się wcale; że ich tam czeka ogarek, co im będzie skrzydła piec.

PAN MŁODY
Na skrzydłach pani tu przyszła - ?

RACHEL
Na skrzydłach myśl moja zwisła;
szłam, przez błoto po kolana,
od karczmy aż tu do dworu;-
ach, ta chata rozśpiewana,
ta roztańczona gromada,
zobaczy pan, proszę pana,
że się do poezji nada,
jak pan trochę zmieni, doda. PAN MŁODY Tak to czuję, tak to słyszę: i ten spokój, i tę ciszę, sady, strzechy, łąki, gaje, orki, żniwa, słoty, maje.
Żyłem dotąd w takiej cieśni,
pośród murów szarej pleśni:
wszystko było szare, stare,
a tu naraz wszystko młode,
znalazłem żywą urodę,
więc wdecham to życie młode;
teraz patrzę się i patrzę
w ten lud krasy, kolorowy,
taki rześki, taki zdrowy-
choćby szorstki, choć surowy.
Wyspiański, Wesele tłumacz przysięgły warszawa fragment 260

2008-11-11 16:25:47