Wiedz o tym, że nawet ta woda, w której on się co rano, wedle przepisów Koranu, obmywa, uzdrawia choroby i gładzi grzechy, a cóż dopiero jego błogosławieństwo! – Bismillach! – p

W pustyni i w puszczy, rozdział 7, str 2

Po pewnym czasie Gebhr i Idrys, pogodzeni już z sobą, porozciągali na ziemi opończe i pokładli się na nich, a Chamis poszedł wkrótce za ich przykładem. Beduini zasypali wielbłądom durry, po czym wsiadłszy na dwa luźne, pojechali w stronę Nilu. Nel oparła główkę o kolana starej Dinah i usnęła. Ognisko przygasło i wkrótce słychać było tylko chrzęst durry w zębach wielbłądów. Na niebo wytoczyły się małe obłoczki, które
tłumaczenia warszawa zakrywały chwilami księżyc, ale noc była widna. Za skałami odzywało się ciągłe żałosne skomlenie szakali. Po dwóch godzinach Beduini wrócili z wielbłądami dźwigającymi napełnione wodą skórzane wory.
Podsyciwszy ogień zasiedli na piasku i zabrali się do jedzenia. Przybycie ich zbudziło Stasia, który
się poprzednio był zdrzemnął, oraz dwóch Sudańczyków i Chamisa,















3
Okrzyk ten znaczy tylko: „Bóg jest wielki” – ale arabowie wydają go w chwilach
trwogi, wzywając ratunku. 47 syna Chadigiego. Wtedy przy ognisku rozpoczęła się następująca rozmowa: – Możemy jechać? – zapytał Idrys. – Nie, albowiem musimy odpocząć – my i nasze wielbłądy. – Czy nie widział was nikt? – Nikt. Dotarliśmy do rzeki między dwiema wioskami. Z daleka tylko szczekały psy. – Trzeba będzie zawsze jeździć po wodę o północy i czerpać ją w pustych miejscach. Byle minąć pierwszą challal (kataraktę), to dalej wsie już rzadsze i prorokowi przychylniejsze. Pościg pójdzie za nami z pewnością. Na to Chamis przewrócił się plecami do góry i podparłszy dłońmi twarz rzekł: – Mehendysi będą naprzód czekali dzieci w El-Fachen przez całą noc i do następnego pociągu, potem pojadą do Fajum, a stamtąd do Gharak. Tam dopiero zrozumieją, co się stało, i wówczas muszą wrócić do Medinet, aby wysłać słowa lecące po miedzianym drucie do miast nad Nilem – i jeźdźców na wielbłądach, którzy będą nas ścigali.
W pustyni i w puszczy, rozdział 7, str 2 tłumaczenia warszawa fragment 80

2008-10-14 18:06:12