43 Lecz Nel dowiedziawszy się, że nie zobaczy tatusia i że uciekają gdzieś daleko na pustynię, zaczęła drżeć ze strachu i płakać, tuląc się jednocześnie do Stasia i wypytując wś

W pustyni i w puszczy, rozdział 7, str 2

a, tyś jest lwie szczenię i nie umrzesz, a ona.
Tu popatrzył na główkę śpiącej Nel, opartą na kolanach starej
Dinah, i dokończył jakimś dziwnie łagodnym głosem:
– Jej uwijemy na garbie wielbłąda gniazdko jak ptaszkowi, aby
wcale nie czuła zmęczenia i mogła spać w drodze równie spokojnie,
jak śpi teraz. To powiedziawszy podszedł ku wielbłądowi i wraz z Beduinami począł na grzbiecie najlepszego z dromaderów mościć siedzenie dla dziewczynki. Gadali przy tym dużo i sprzeczali się trochę, ale
wreszcie za pomocą powrozów, koców oraz bambusowych drążków
urządzili coś w rodzaju głębokiego, nieruchomego kosza, w którym
Nel mogła siedzieć lub leżeć, lecz z którego nie mogła
tłumaczenia warszawa spaść. Nad tym siedzeniem, tak obszernym, że i Dinah mogła się w nim pomieścić, rozpięli płócienny daszek. – Oto widzisz – rzekł Idrys do Stasia – jaja przepiórki nie potłukłyby się w tych wojłokach. Stara niewiasta pojedzie z panienką, aby jej służyć i we dnie, i w nocy.
Ty siądziesz ze mną, ale możesz jechać przy niej i czuwać nad nią.

2008-10-14 18:06:12