Powietrze tak było przesycone różowym blaskiem, że oczy mrużyły się od jego zbytku. Pola przybrały odcień liliowy, a 35 natomiast odległe wzgórza, odrzynające się twardo na tle zór
W pustyni i w puszczy, rozdział 5, str.4 |
– Ale przecie kazali pisywać do siebie do El-Fachen.
– W tym liście pisze starszy efendi, dlaczego są w El-Gharak.
I przez chwilę szukał przy sobie listu, po czym tłumacz polsko angielski wykrzyknął: – Och, Nabi (proroku)! zostawiłem list w torbie przy wielbłądnikach. Polecę zaraz, póki Idrys i Gebhr nie odjadą. I pobiegł do wielbłądników, a tymczasem dzieci poczęły wraz z Dinah przygotowywać się do drogi. Ponieważ zanosiło się na dłuższą wycieczkę, więc Dinah zapakowała parę sukienek, trochę bielizny i cieplejsze ubranie dla Nel. Staś także pomyślał o sobie, a zwłaszcza nie zapomniał o sztucerze i ładunkach, mając nadzieję spotkać się wśród osypisk Wadi-Rajan z wilkami i hienami. Chamis wrócił dopiero po godzinie, tak spocony, zziajany, że przez chwilę nie mógł tchu złapać. – Nie znalazłem już wielbłądników – mówił – i goniłem za nimi, ale na próżno. Nic to jednak nie szkodzi, gdyż i list, i samych starszych efendich znajdziemy w El-Gharak. Czy i Dinah ma jechać z nami? – Albo co? – Może lepiej, żeby została. Starsi panowie nie mówili o niej wcale. – Ale zapowiedzieli wyjeżdżając, że Dinah zawsze ma towarzyszyć panience, więc pojedzie i teraz. Chamis skłonił się przyłożywszy dłoń do serca i rzekł: – Śpieszmy się, panie, bo inaczej katr (pociąg) odejdzie. Rzeczy były gotowe, więc znaleźli się na czas na stacji. Odległość z Medinet do Gharak nie wynosi więcej jak trzydzieści kilometrów, ale kolejka poboczna, która łączy te miejscowości, idzie wolno i zatrzymuje się niezmiernie często. Gdyby Staś był sam, byłby niewątpliwie wolał jechać na wielbłądzie niż koleją, gdyż wyliczył, iż Idrys i Gebhr, wyruszywszy na dwie godziny przed pociągiem, będą wcześniej od nich w El-Gharak. Ale dla Nel byłaby to droga zbyt długa, więc mały opiekun, który wziął bardzo do serca przestrogi obu ojców, nie chciał narażać dziewczynki na zmęczenie. Zresztą czas 34 zszedł obojgu szybko, tak że ani obejrzeli się; kiedy stanęli w Gharak. Mała stacyjka, z której Anglicy robią zwykle wycieczki do Wadi- Rajan, była zupełnie pusta. W pustyni i w puszczy, rozdział 5, str.4 tłumacz polsko angielski fragment 40 |
| 2008-10-13 20:45:35 |