barcelona

W pościgu za pieniądzem

Pod koniec ubiegłego roku, gdy dopiero zaczynaliśmy odczuwać efekty kryzysu, deweloperzy mieszkaniowi, którzy własnymi siłami realizowali inwestycje zapowiadali, że przerzucą się teraz na realizację inwestycji infrastrukturalnych i zamówień publicznych. Na razie nic nie wskazuje, żeby ten pomysł zadziałał. Coraz więcej jest za to przypadków, w których deweloper, który do tej pory realizował inwestycję z bieżącej sprzedaży mieszań nie ma z czego zapłacić firmie budowlanej za wykonane usługi. Taki deweloper nie ma co liczyć na bankowy kredyt i w podobnej sytuacji upadłość grozi nie tylko jemu, ale również samej firmie budowlanej. W walce o przetrwanie budowlańcy przenoszą się tam, gdzie jest pieniądz – szukają zamówień na inwestycje biurowe czy komercyjne, ale ich też w ostatnich miesiącach nie przybywa. Aby zachować konkurencyjność
wysylka sms muszą obniżać ceny – tanieją materiały budowlane, kończą się też kłopoty z dostępnością wykwalifikowanej siły roboczej. Z placów budów Irlandii, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii wracają do nas nie tylko zwykli robotnicy, ale także doświadczeni fachowcy – te rynki zostały dotknięte kryzysem w znaczenie poważniejszym stopniu, niż Polska.
Korzystają na tym osoby, które poszukują ekip lub firm wykonawczych do budowy domu. Mimo, że ceny działek spadają bardzo powoli – albo w ogóle – to udział kosztów wykonawstwa i materiałów budowlanych w kosztorysie całego domu znacznie zmalał i obecnie takie inwestycje mogą być nawet o 30% tańsze niż rok temu.

2009-07-06 14:37:36