Przez myśl przebiegały jej zdania: kupił serwis - przegrywał umyślnie w karty do ojca - znieważył mnie, a potem: kocha mnie - kupił konia wyścigowego - pojedynkował się - jadał baraninę
Prus Lalka, Tom 1 rozdział 16 |
Rzuć nazwisko, rzuć swój zawód. Tak, ale cóżby wtedy zostało. Zresztą nawet księżniczka krwi mogłaby wyjść za Rossiego i świat tylko podziwiałby jej poświęcenie.
Wyjść za Rossiego?. Dbać o jego garderobę teatralną, a może przyszywać mu guziki do nocnych koszul?.
Panna Izabela wstrząsnęła się. Kochać tłumacz polski go bez nadziei - to dosyć. Kochać i czasami porozmawiać z kim o tej tragicznej miłości. Możeby z panną Florentyną. Nie, ona nie ma dosyć uczucia. Daleko lepiej nadawałby się do tego Wokulski. Patrzyłby jej w oczy, cierpiałby za siebie i za nią, ona opowiadałaby mu bolejąc nad własnym i nad jego cierpieniem i w taki sposób bardzo przyjemnie upływałyby im godziny. Kupiec galanteryjny w roli powiernika!. Można by zresztą zapomnieć o tym kupiectwie. W tej samej porze pan Tomasz zakręcając siwego wąsa spacerował po swym gabinecie i myślał: "Wokulski jest to człowiek ogromnie zręczny i energiczny! Gdybym miał takiego plenipotenta (tu westchnął), nie pozbyłbym się majątku.No, już stało się: za to dziś go mam. Z kamienicy zostanie mi czterdzieści, nie - pięćdziesiąt, a może i sześćdziesiąt tysięcy rubli. Nie, nie przesadzajmy, niech pięćdziesiąt tysięcy, no - niechby tylko czterdzieści tysięcy. Dam mu to, on będzie mi płacił z osiem tysięcy rubli rocznie, resztę zaś (jeżeli interes pójdzie w jego rękach, jak się spodziewam), resztę procentów - każę kapitalizować. Za pięć, sześć lat suma podwoi się, a już za dziesięć - może wzrosnąć w czwórnasób. Prus Lalka, Tom 1 rozdział 16 tłumacz polski fragment 60 |
| 2008-11-07 17:04:18 |