Małe jest piękne, ale w dużym można więcej
Małe jest piękne, ale w dużym można więcej |
Na stołecznym rynku wtórnym pojawiają się czasami mikroskopijne mieszkanka o powierzchni 14-16 m kw. Znajdują się one jednak najczęściej w starym budownictwie i powstały w wyniku powojennych podziałów dużych, ponad 100-metrowych lokali w kamienicach na Powiślu, Mokotowie, Żoliborzu i Ochocie. Po wojnie przez kilka lat budowano tak małe lokale (jeszcze w latach 60. w blokach na Wrzecionie lokowano wysylka sms kawalerki o powierzchni 17 m kw.), dziś jednak grupa chętnych na takie lokale jest bardzo wąska – nadają się one chyba tylko dla osób starszych (i to pod warunkiem, że w bloku jest sprawna winda lub mieszkanie znajduje się na najniższych kondygnacjach) lub na wynajem dla studentów. Ze względu na mały metraż są to mieszkania najtańsze, dlatego też ich właściciele żądają za nie często cen zupełnie niewspółmiernych do ich wartości. W zasobach portalu nowyadres. pl możemy na przykład znaleźć mikroskopijne, 11,5 metrowe mieszkanie w kamienicy z 1930 r. na krakowskim Łobzowie (a więc w lokalizacji, którą trudno uznać za ekskluzywną), sprzedawane za 125 tys. zł, a więc za ponad 10 770 zł za m kw. W nieco lepszej sytuacji znajdzie się osoba, która zdecyduje się na zakup 15-metrowego mieszkania przy ul Marszałkowskiej w Warszawie (również w starej kamienicy z 1910 r.). Nabywca – jeśli nic nie utarguje – będzie musiał zapłacić za lokal 191 tys. zł, czyli ponad 12 700 zł za m kw. W zamian dostaje jednak lokalizację w ścisłym Centrum, bardzo blisko Łazienek oraz możliwość znacznego powiększenia powierzchni użytkowej lokalu przez budowę antresoli. To małe mieszkanko ma bowiem aż 4,20 m wysokości. |
| 2009-08-14 07:42:36 |