Edukacja, języki
Złoczyńca, Anton Czechow |
Przed sędzią śledczym stoi mały, niezwykle chudy chłopak w zgrzebnej koszuli i łatanych portkach. Jego zarośnięta, dziobata twarz i oczy, ledwo widoczne spoza gęstych, obwisłych brwi, mają wyraz posępnej surowości. Gęsta, splątana, dawno nie czesana czupryna nadaje jeszcze więcej surowości jego twarzy.
— Denis Grigoriew! — z Złoczyńca, Anton Czechow |
| 2009-08-07 21:41:41 |
Malcy - Anton Czechow |
— Włodek przyjechał! — krzyknął ktoś na dworze.
— Włodzio przyjechał! — pisnęła Natalia, wbiegając do jadalni.
— Ach, mój Boże!
Cała rodzina Korolewych, która z godziny na godzinę wyczekiwała swego Włodzia, rzuciła się do okien.
Przed gankiem stały szerokie sanie, trójka białych koni buchała kłębam Malcy - Anton Czechow |
| 2009-08-06 21:42:53 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str 2 |
147
Jechali raźnie. Radość z odzyskanej wolności spędziła z piersi
Stasia tę zmorę, która dławiła go w nocy. Głowę miał obecnie zajętą
tylko myślą, co dalej czynić, jak wyprowadzić Nel i siebie z okolic, w
których groziła im ponowna niewola u derwiszów, jak radzić sobie
podczas długiej podróży przez puszczę, by W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str 2 |
| 2008-12-19 04:26:14 |
Krasicki, Człowiek i zwierz |
Ignacy Krasicki
Satyry, Część druga
Człowiek i zwierz
„Koń głupi”. „Nie koń”. „Osieł”. „Nie osieł, mój bracie”.
„Któreż więc zwierzę od nich głupsze jeszcze znacie?”
„Człowiek”. „A, już to nadto!” „Nie nadto, lecz mało,
Gdyby się razem głupstwo człowiecze zebrało,
Poszedł Krasicki, Człowiek i zwierz |
| 2008-11-26 09:59:58 |
Kasprowicz, Hymny, Salome |
Jan Kasprowicz
Hymny
Salome
O przyjdź!
O boski przyjdź proroku!
Salome ciebie woła z płomieniami w oku!
Na tę słoneczną miłości polanę,
pomiędzy żądz rozkwitłe czarodziejskie zioła
Salome cię woła!
O przyjdź!...
Salome, kłęby włosów rozwiawszy miedziane,
niby wieków pożaru krwawiące się łuny,
w złoc Kasprowicz, Hymny, Salome |
| 2008-11-26 09:49:33 |
Reymont, Chłopi |
Władysław Stanisław Reymont
Chłopi
Część pierwsza — Jesień
Miriamowi
(Zenonowi Przesmyckiemu)
I
— Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
— Na wieki wieków, moja Agato, a dokąd to wędrujecie, co?
— We świat, do ludzi, dobrodzieju kochany — w tyli świat!... — zakreśliła kijasz Reymont, Chłopi |
| 2008-11-20 10:28:09 |
Żeromski, Ludzie bezdomni, tom 2 |
Stefan Żeromski
Ludzie bezdomni
Tom drugi
Poczciwe prowincjonalne idee
Doktor Judym niemało miał pracy w czasie sezonu. Zrywał się rano, tym skwapliwiej, że już przed godziną szóstą jego izdebka pod blaszanym dachem, dokąd w czerwcu ze wspaniałych salonów wyniesiono jego „lary i piernaty” — wpr Żeromski, Ludzie bezdomni, tom 2 |
| 2008-11-20 10:19:50 |
Angielskie przyimki, prepositions |
Pobierz darmowego e-booka
Poznaj komplet angielskich przyimków,
na 1000 praktycznych przykładach
iewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że przyimki (prepositions) należ Angielskie przyimki, prepositions |
| 2008-11-14 23:51:14 |
Prus Lalka, Tom 2 rozdział 17 |
DUSZA W LETARGU
Leżąc albo siedząc w swoim pokoju Wokulski machinalnie przypominał sobie, w jaki sposób ze Skierniewic powrócił do Warszawy.
Około piątej rano kupił na dworcu bilet pierwszej klasy, nie był jednak pewny, czy takiego żądał, czy dano mu go bez żądania. Następnie wsiadł do przedziału drugiej klasy i zastał tam ksi Prus Lalka, Tom 2 rozdział 17 |
| 2008-11-07 18:36:48 |
Prus Lalka, Tom 2 rozdział 1 |
PAMIĘTNIK STAREGO SUBIEKTA
I wyjechał!... Pan Stanisław Wokulski, wielki organizator spółki do handlu przewozowego, wielki naczelnik firmy, która ma w obrocie ze cztery miliony rubli rocznie, wyjechał do Paryża jak pierwszy lepszy pocztylion do Miłosny... Jednego dnia mówił (do mnie samego), że nie wie, kiedy pojedzie, a na drugi dzie Prus Lalka, Tom 2 rozdział 1 |
| 2008-11-07 18:28:35 |
SKLEPY CYNAMONOWE, PAN |
W kącie między tylnymi ścianami szop i przybudówek był zaułek podwórza, najdalsza, ostatnia odnoga, zamknięta między komorę, wychodek i tylną ścianę kurnika - głucha zatoka, poza którą nie było już wyjścia.
Był to najdalszy przylądek, Gibraltar tego podwórza, bijący rozpaczliwie głową w ślepy parkan z poziomych desek, zam SKLEPY CYNAMONOWE, PAN |
| 2008-11-06 21:41:40 |
Sklepy cynamonowe,sierpień,3 |
W jednym z tych domków, otoczonym sztachetami brązowej barwy, tonącym w bujnej zieleni ogródka, mieszkała ciotka Agata. Wchodząc do niej, mijaliśmy w ogrodzie kolorowe szklane kule, tkwiące na tyczkach, różowe, zielone i fioletowe, w których zaklęte były całe świetlane i jasne światy, jak
te idealne i szczęśliwe obrazy zamknięte Sklepy cynamonowe,sierpień,3 |
| 2008-11-06 21:25:05 |
W pustyni i w puszczy, zakończenie, str. 1 |
Radość w obozie kapitana Glena i doktora Clarego nie miała
granic, ale ciekawość abu Anglików wystawiona była na ciężką
próbę. Jeśli bowiem poprzednio nie chciało im się w głowie
pomieścić, by dzieci mogły same przebyć olbrzymie puszcze i
pustynie dzielące te strony od Nilu i Faszody, to obecnie nie
rozumieli już ca W pustyni i w puszczy, zakończenie, str. 1 |
| 2008-10-27 10:44:55 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 46, str. 3 |
316
Gdy głos kapitana przebrzmiał, dwaj przyjaciele poczęli
spoglądać na siebie w milczeniu.
– Co to jest? – zapytał wreszcie doktor Clary.
– Oczom nie wierzę! – odpowiedział kapitan.
– To przecież nie złudzenie?
– Nie.
– Wyraźnie napisano: „Nelly Rawlison i Stanisław Tarkowski”.
– Jak najwyraźniej.. W pustyni i w puszczy, rozdział 46, str. 3 |
| 2008-10-27 10:41:51 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 41, str. 4 |
286
Wprowadziwszy ich uroczyście na szczyt do stołecznej bomy
oddał im chatę Fumby podobną do wielkiej, podzielonej na kilka
komór szopy. Wa-himkom, które przyszły razem z nimi z Lueli i
które nie mogły się dość napatrzyć dobremu Mzimu, polecił
poustawiać w pierwszej komorze dzieże z miodem i kwaśnym
mlekiem, gdy zaś W pustyni i w puszczy, rozdział 41, str. 4 |
| 2008-10-26 10:54:45 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 36, str. 4 |
Ale Nasibu omal nie przypłacił swej gorliwości życiem albo
przynajmniej szczególną w swoim rodzaju niewolą. Zdarzyło się
bowiem, że gdy raz zbierał banany nad brzegiem stromego wiszaru,
ujrzał nagle w szczerbie skalnej okropną twarz, pokrytą. czarną
sierścią, mrugającą nań oczyma i wyszczerzającą białe kły jakby w
W pustyni i w puszczy, rozdział 36, str. 4 |
| 2008-10-24 10:19:30 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 35, str. 4 |
– Ale na co tyle? – pytała rozciekawiona dziewczynka.
Więc Staś począł jej wyłuszczać swoje zamysły i nadzieje.
Wypisze oto na każdym latawcu, jak się zowią, jak wyrwali się z rąk
derwiszów, gdzie są i dokąd idą. Wypisze także, że proszą o pomoc i
o przesłanie depeszy do Port-Saidu. Potem zaś będzie puszczał te
W pustyni i w puszczy, rozdział 35, str. 4 |
| 2008-10-24 10:18:41 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 27, str. 1 |
186
Otworów było w drzewie dwa: jeden obszerny, na pół metra od
ziemi, drugi mniejszy, na wysokości mniej więcej pierwszego piętra
w domach miejskich. Zaledwie Mea wrzuciła do niższego zapalone
dymiące gałęzie, natychmiast z wyższego poczęły wylatywać wielkie
nietoperze i oślepione blaskiem słońca latały, piszcząc, ja W pustyni i w puszczy, rozdział 27, str. 1 |
| 2008-10-20 23:09:12 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 29, str. 1 |
200
W ciągu kilku dni Nel spędzała wszystkie chwile, w których
deszcz nie padał, u Kinga, który już nie sprzeciwiał się jej odejściu
zrozumiawszy, że dziewczynka wraca po kilka razy dziennie. Kali,
który w ogóle bał się słoni, patrzył na to z nadzwyczajnym
zdumieniem, ale w końcu doszedł do przekonania, że potężne do W pustyni i w puszczy, rozdział 29, str. 1 |
| 2008-10-20 23:05:49 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 22, str. 2 |
138
– Panie – rzekł młody Murzyn – Kali napalić ogień, duży ogień!
I wziąwszy sudański, szeroki miecz, który zdjął był z trupa
Gebhra, począł ścinać nim ciernie, a nawet i większe drzewka. Po
napaleniu ognia ścinał jeszcze, póki nie nagromadził tak wielkiego
zapasu, że mogło wystarczyć go na całą noc.
Po c W pustyni i w puszczy, rozdział 22, str. 2 |
| 2008-10-20 11:03:31 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 21, str. 4 |
135
Gebhr przypomniał sobie od razu strzały na jeziorze Karoun i
wobec straszliwego niebezpieczeństwa prędko zaniechał oporu. Z
wielkim nawet pośpiechem podał chłopcu sztucer, a Chamis otworzył
co duchu pudło z nabojami, z którego Staś zaczerpnął pełną garścią.
Potem zeskoczył z konia, wsunął ładunki w lufy i ruszył W pustyni i w puszczy, rozdział 21, str. 4 |
| 2008-10-20 11:03:00 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 3 |
148
Począł więc zastanawiać się, czy nie należy porzucić wąwozu,
który skręcał coraz wyraźniej na południe, i iść wprost na wschód.
Lecz po chwili rozwagi zaniechał tego zamiaru. Owszem, ciągnąć w
trop za bandą Smaina na odległość dwóch lub trzech dni – wydało mu
się najbezpieczniej, gdyż było zupełnie niep W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str. 3 |
| 2008-10-20 11:01:42 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 12, str. 3 |
78
Drugiego dnia w południe, po owym długim etapie, Staś i Nel,
którzy jechali tym razem na jednym wielbłądzie, mieli chwilę
radosnego wzruszenia. Zaraz po wschodzie słońca unosiła się nad
pustynią jasna i przezrocza mgła, która jednak wnet opadła. Potem,
gdy słońce wzbiło się wyżej, upał uczynił się większy niż w W pustyni i w puszczy, rozdział 12, str. 3 |
| 2008-10-15 11:28:30 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 9, str 1 |
Khor był szeroki, zasypany na dole kamieniami, między którymi
rosły karłowate cierniste krzaki. Południową jego ścianę stanowiły
wysokie skały, pełne załamań i rozpadlin. Arabowie rozeznali to
wszystko przy świetle cichych, ale coraz częstszych błyskawic.
Wkrótce też odkryli w skalistej ścianie rodzaj płytkiej jaskini, W pustyni i w puszczy, rozdział 9, str 1 |
| 2008-10-14 18:11:11 |
Kursy językowe |
Wakacyjne kursy językowe to dobra oferta dla tych którzy chcą połączyć przyjemne z pożytecznym. Wyjazd w góry czy nad morze a przy okazji nauka to idealna forma spędzenia wakacji. W ofercie firm szkoleniowych znajduje się nie tylko język angielski, ale również niemiecki, hiszpański, francuski czy rosyjski. Wakacyjny kurs można wykorz Kursy językowe |
| 2008-08-12 16:17:14 |